Ranczo 3R, to nie tylko gabinet psychoterapii, to rodzinne gospodarstwo rolne, w którym łączymy pasję, jaką jest miłość do zwierząt i przyrody z naszymi wcześniejszymi doświadczeniami zawodowymi i osobistymi, oraz tradycjami rodzinnymi. To miejsce, w którym odbywają się warsztaty dla dorosłych, dzieci oraz rodzin, ale także, gdzie toczy się życie rodzinne, w tym to związane z prowadzeniem gospodarstwa rolnego (traktory, sianokosy, serowarstwo, jajka, hodowla koni i kóz). Stałymi mieszkańcami Ranczo 3R oprócz rodzinki są konie, kozy, kury, psy, koty oraz… rybki… jaskółki mamy sezonowo tylko.
Nasze Ranczo jest nieraz chaotyczne, nieraz nieposprzątane, bo żyje w nim wiele – dbających o siebie nawzajem zgodnie ze swoimi właściwościami i możliwościami – istot, a każde z nich miewa potrzeby i ograniczenia, a niektóre zdają się nawet być nienormotypowe :). Żyjemy zgodnie z maksymą: „trzeba mieć jakiegoś pozytywnego świra” i „nie dajmy się zwariować”, szukając balansu pomiędzy wytężoną pracą i powagą, a radością i swobodą. Próbujemy godzić rzeczy z pozoru nie do pogodzenia, nie rezygnując z pasji, co kończy się nieraz chęcią ukatrupienia jednego delikwenta przez drugiego, na chęciach i wyrażeniu gotowości jednak się kończy (choć kozy bodą się regularnie).
Zapraszamy Was do naszego świata na warsztaty i dni otwarte, w nadziei, że zarazimy Was gotowością do otwierania się na nowe, porzucania starych usztywnień wynikających z lęków i uprzedzeń, zaciekawiania się tym, czego nie znacie lub się boicie.
Jestem psychologiem klinicznym i psychoterapeutką. Moją pasją od dziecka były konie… a potem ludzie. Doświadczenie zawodowe zdobywałam jeszcze na studiach, zauroczona przez moją późniejszą promotor dr Aleksandrę Jaworowską psychometrią i metodami diagnozy testowej. Przez kilka lat miałam zaszczyt być członkiem Zespołu merytorycznego, a przez pewien czas także Zarządu Pracowni Testów Psychologicznych PTP pod kierownictwem dr Jaworowskiej, w którym to czasie uczyłam się tajników metod testowych także od niesamowitej Prof dr hab. Anny Matczak, wspaniałej Joanny Stańczak i niezwykłej Diany Fecenec. Żywię wobec tego okresu mojego życia olbrzymi sentyment, a wobec wymienionych przeze mnie osób, (jak i nie wymienionych, a ważnych) olbrzymią wdzięczność za obdarzenie mnie zaufaniem i umożliwienie stawiania pierwszych kroków z zawodzie, a także za otwartość na moje poszukiwania własnej ścieżki zawodowej, życzliwość i wsparcie. W tym czasie współtworzyłam i tworzyłam metody testowe, a wśród nich TIS – Test Inteligencji Skrystalizowanej , będący podstawą mojej pracy magisterskiej. Zwieńczeniem mojej pracy w Pracowni Testów Psychologicznych był udział w adaptacji kulturowej Minesockiego Wielowymiarowego Kwestionariusza Osobowości MMPI-2. Dotknięcie psychologii klinicznej poprzez kontakt z MMPI-2 obudził we mnie skrywane tęsknoty za pracą nie tylko w obszarze nauki i diagnozy, ale także psychoterapii i transformującego kontaktu osobistego z pacjentem. To był okres porzucania bezpiecznych przystani, indywiduacji względem moich młodzieńczych autorytetów i porywania się na wyzwania związane z koniecznością odbycia własnej psychoterapii, zdobycia doświadczenia klinicznego, podjęcia pierwszych doświadczeń wśród pacjentów oddziałów psychiatrii, rozpoczęcia szkolenia psychoterapeutycznego. Formującymi mnie jako psychoterapeutę i psychologa klinicznego osobami bez wątpienia była Prof. dr hab. Maria Załuska psychiatra spoglądający na drugiego oczami i duszą inspirowanymi życiem i pracą Marii Orwid, świadkini i badacza konsekwencji psychicznych Holocaustu (https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Orwid) – wspaniała psychiatra i Ordynator Oddziału psychiatrii Szpitala Bielańskiego, w którym pracowałam przez ponad 8 cudownych także dzięki Zespołowi Oddziału lat, a także dr Piotr Drozdowski kierownik merytoryczny Krakowskiego Centrum Psychodynamicznego, którego erudycja, wrażliwość na drugiego człowieka i zdolność do tworzenia życzliwej i pełnej żywego zainteresowania relacji z pacjentem do dziś stanowią dla mnie punkt odniesienia w pracy z drugim człowiekiem.
Ukształtowały mnie też własne doświadczenia osobiste, trudnych relacji, utrat, wymagającego i wspaniałego jednocześnie macierzyństwa, własnych kryzysów psychicznych, osamotnienia w obliczu trudnych doświadczeń, niełatwych i nie zawsze zakończonych pełnym sukcesem terapii, z których to doświadczeń wyciągnęłam i wciąż wyciągam na nowo jeden wniosek… nieustannie brakuje nam pokory i zrozumienia dla cierpienia drugiej istoty, bo cierpienie nieraz sprawia, że trudno nam otworzyć się na bliskość. I tu pojawiają się moi pacjenci i zwierzęta, w tym konie, jako istoty, których wrażliwość wciąż mnie inspiruje i sprawia, że czerpię radość z życia. Wobec członków mojej rodziny, pacjentów oraz zwierząt odczuwam najgłębszą wdzięczność, gdyż to dzięki nim mam siłę by żyć z pasją tym pięknym choć niełatwym życiem i odczuwać poczucie wspólnoty w jego blaskach i cieniach.
Jestem psychologiem (dyplom z wyróżnieniem SWPS 2005), skończyłam 4 letnie studia podyplomowe oraz specjalizację z psychologii klinicznej zakonczone egzaminem państwowym zdanym z wyróżnieniem w 2015 roku, jestem certyfikowana psychoterapeutką PTPPd 2017 po czteroletnim całościowym szkoleniu z psychoterapii psychodynamicznej rekomendowanym przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne, superwizorką psychoterapii po dwuletniej szkole superwizji w Dolnośląskim Centrum Psychodynamicznym 2023, facylitatorką rozwoju i terapii w asyście koni 2024, a także matką, partnerka, macochą, i człowiekiem takim jak Ty.
Relacyjność, autentyczność i akceptacja to kompetencje i wartości, które nadal sama w sobie rozwijam i do rozwoju których zapraszam Was, tak na terapii psychodynamicznej w gabinecie w Warszawie i Janówku pod Mszczonowem jak i podczas sesji facylitacji rozwoju i warsztatach oraz terapii w asyście koni.
Jestem członkiem PolskiegoTowarzystwa Psychologicznego i Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychodynamicznej, od wielu lat współpracuję z Pracownią Testów Psychologicznych PTP, gdzie obecnie współprowadzę szkolenia z diagnozy z wykorzystaniem kwestionariusza MMPI-2. Aktywnie uczestniczę w konferencjach naukowych, jestem autorką i współautorką kilku testów psychologicznych oraz artykułów w prasie fachowej, a swoją pracę terapeutyczną poddaję regularnej superwizji.
Serdecznie polecam sesje z Panią Ewą, która w kryzysie okazała duże wsparcie i zrozumienie co nie było proste, szybko potrafiła dostrzec z czym człowiek sie mierzy w danej chwili, pomogła mi znaleźć źródło oraz poznać siebie, zwrócić uwagę na swoje potrzeby oraz wypracować metody radzenia sobie ze stresem. SERDECZNIE PANI DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO
Agnieszka
Trafiłam do Pani Ewy z polecenia po kilku nieudanych próbach u innych terapeutów. Pani Ewa wzbudziła moje zaufanie (a nie było łatwo ;)). Jej rzetelność, wiedza i zaangażowanie sprawiły, że jakość życia mojego i mojej rodziny znacznie się poprawiła. Polecam wszystkim, którzy są gotowi na pozytywne zmiany, na ulgę i większe zrozumienie siebie, ale też tym, którzy wahają się czy psychoterapia jest "dla nich", lub są w kryzysowej sytuacji. Trafią w kompetentne i bezpieczne ręce.
Renata
Do pani Ewy trafiłam z polecenia i nie zawiodłam się. Jej empatia, spokój i autentyczne zainteresowanie sprawiły, że podczas konsultacji czułam się rozumiana i akceptowana. Dzięki spotkaniom z panią Ewą mogłam lepiej zrozumieć siebie a także zaakceptować to, co wydawało się trudne do przyjęcia. Dziękuję za ten czas. Bardzo bardzo polecam.
Joanna